Indeks giełdowy
Przepis na koszyk spółek: lista, kto do niego wchodzi i z jaką wagą — używana do mierzenia, jak radzi sobie rynek.
Inaczej: indeks rynkowy
Indeks giełdowy to przepis na koszyk inwestycji: określa, jakie spółki mają się w nim znaleźć, jakie warunki muszą spełnić i jaki udział ma każda z nich. Może obejmować na przykład kilkaset największych spółek jednego kraju albo tysiące firm z całego świata. Szeroki indeks nie musi obejmować wszystkich firm, a udział każdej z nich zależy od reguł indeksu — nie musi być równy.
Gdy w wiadomościach słyszysz, że „giełda dziś wzrosła”, chodzi właśnie o indeks — to on jednym numerem podsumowuje, jak poszło całemu koszykowi. Indeks jest jednak tylko miarą, jak termometr: samego indeksu nie da się kupić.
Da się za to kupić jednostki funduszu indeksowego, który stara się odwzorować wynik indeksu. Może to być ETF, czyli fundusz notowany na giełdzie. Nie musi posiadać dokładnie całego składu indeksu: może kupować reprezentatywną część papierów albo korzystać z instrumentów pochodnych. Te metody wyjaśniamy w haśle Replikacja indeksu.