Długi, raty i kredyty — co warto spłacić przed inwestowaniem
Sprawdź koszty zobowiązań i wybierz kolejność spłaty. Wyjaśniamy, jak uwzględnić drogie długi, raty 0% i kredyt hipoteczny przed inwestowaniem.
W tym artykule
- Zbierz wszystkie zobowiązania
- Które długi są drogie
- Nie patrz tylko na RRSO
- Raty 0%: bez kosztów nie znaczy bez znaczenia
- Wybierz kolejność spłaty, której możesz się trzymać
- Dwie strategie spłaty
- Czego nauczyły nas własne zobowiązania
- Mały bufor chroni plan spłaty
- Kredyt hipoteczny to osobna decyzja
- Prosty plan na najbliższy miesiąc
- Gdy raty przestają mieścić się w budżecie
- Po czym poznasz, że możesz iść dalej
Przy zobowiązaniach łatwo skupić się na wysokości miesięcznej raty. My z czasem przekonaliśmy się, że to za mało. Równie ważne są całkowity koszt, warunki umowy i to, ile swobody zobowiązanie zostawia w domowym budżecie.
Rata 0%, niespłacona karta kredytowa, limit w koncie, pożyczka gotówkowa i płatność odroczona wymagają różnych decyzji. Dlatego przed rozpoczęciem inwestowania warto najpierw sprawdzić, które zobowiązania są naprawdę kosztowne, a które wystarczy terminowo uwzględniać w planie miesiąca.
Jeśli masz już niewielki bufor na nagłe sytuacje, sprawdź, ile zostało do spłaty, ile kosztuje każde zobowiązanie i jakie płatności trzeba uwzględnić w budżecie.
Na podstawie sald, kosztów i wymaganych płatności wybierz kolejność dodatkowych spłat. Jeśli raty już teraz nie mieszczą się w budżecie, zacznij od sekcji „Gdy raty przestają mieścić się w budżecie”.
Zbierz wszystkie zobowiązania
Przed wyborem kolejności spłaty przygotuj listę wszystkich zobowiązań.
Uwzględnij kredyty i pożyczki, karty kredytowe, limity w koncie, raty za zakupy, płatności odroczone oraz zaległości. Jeśli budżet dotyczy kilku osób, zbierzcie informacje o wszystkich zobowiązaniach, które są z niego spłacane.
Dla każdego zobowiązania zapisz:
- Wobec kogo masz zobowiązanie i jaki jest jego rodzaj.
- Ile pozostało do spłaty.
- Wysokość wymaganej raty albo płatności minimalnej.
- Najbliższy termin płatności.
- Aktualne oprocentowanie oraz inne opłaty.
- Rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) podana w umowie.
- Warunki wcześniejszej spłaty lub nadpłaty.
- Informacje o zaległościach, zmiennym oprocentowaniu i końcu promocji.
Większość tych danych znajdziesz w umowie, harmonogramie, ostatnim wyciągu albo aplikacji banku. Jeśli czegoś nie rozumiesz, zapisz pytanie i poproś instytucję o wyjaśnienie na piśmie. Nie musisz samodzielnie rozszyfrowywać każdego zapisu umowy.
Które długi są drogie
Najwięcej uwagi wymagają zobowiązania, których odsetki i opłaty szybko powiększają koszt albo sprawiają, że mimo regularnych wpłat saldo maleje bardzo powoli. Do tej grupy często należą niespłacone karty kredytowe, limity w koncie, krótkoterminowe pożyczki pozabankowe (tzw. chwilówki), część pożyczek gotówkowych oraz płatności odroczone, które przestały być bezpłatne. Oprocentowanie takich zobowiązań zwykle sięga ustawowego maksimum, a przy krótkich pożyczkach pozabankowych RRSO bywa liczone w setkach procent. Nie zakładaj jednak kosztu na podstawie samej nazwy produktu — sprawdź warunki swojej umowy.
Nie patrz tylko na RRSO
RRSO jest pomocne przy porównywaniu ofert, ponieważ uwzględnia nie tylko oprocentowanie, lecz także prowizje i inne obowiązkowe koszty. Przy zobowiązaniu, które już spłacasz, sama wartość RRSO nie wystarczy jednak do ustalenia, gdzie dzisiejsza nadpłata przyniesie największy efekt. Część kosztów mogła zostać pobrana wcześniej, a warunki wcześniejszej spłaty różnią się między umowami. Przy kredytach konsumenckich masz przy tym prawo do proporcjonalnego obniżenia wszystkich kosztów — także prowizji pobranej z góry — przy wcześniejszej spłacie; kredytodawca powinien rozliczyć się w ciągu 14 dni od spłaty, ale w praktyce często trzeba się o to upomnieć na piśmie. Przy kredycie hipotecznym zasady zwrotu kosztów są inne — dopytaj bank.
Dlatego oprócz RRSO sprawdź:
- Aktualne oprocentowanie.
- Odsetki i opłaty, które zostały jeszcze do zapłaty.
- Warunki nadpłaty lub wcześniejszej spłaty.
- Wpływ wcześniejszej spłaty na pozostałe koszty i sposób ich rozliczenia.
- Termin zakończenia promocyjnych warunków.
- Konsekwencje opóźnienia płatności.
Spłata kosztownego długu daje przewidywalny efekt: zmniejsza odsetki i opłaty, które w przeciwnym razie trzeba byłoby zapłacić. Wynik inwestycji nie daje podobnej pewności, dlatego inwestowanie przy jednoczesnym utrzymywaniu drogiego długu zwykle nie jest dobrym pierwszym krokiem.
Raty 0%: bez kosztów nie znaczy bez znaczenia
Przy ratach reklamowanych jako 0% sprawdź, czy całkowita suma rat rzeczywiście odpowiada cenie zakupu i czy umowa nie zawiera prowizji, obowiązkowego ubezpieczenia, opłaty za kartę albo innych kosztów. Przy prawdziwych ratach 0% RRSO powinno wynosić 0%, a terminowo spłacane zobowiązanie nie musi być pierwszym kandydatem do nadpłaty. Samo RRSO 0% nie wykryje jednak podniesionej ceny towaru — porównaj cenę ratalną z ceną przy zapłacie od razu i z ofertami innych sprzedawców.
Nie oznacza to jednak, że takie raty są obojętne dla budżetu. Każda rata jest stałym zobowiązaniem, które trzeba pokryć także w słabszym miesiącu. Kilka bezpłatnych zakupów ratalnych może łącznie zabrać znaczną część dochodu. Jeśli raty są rzeczywiście bez kosztów, mieszczą się w planie miesiąca i są spłacane terminowo, zwykle wystarczy uwzględnić je na liście i pilnować terminów. Dodatkowe pieniądze mogą wtedy trafić na zobowiązanie, które nalicza wysokie odsetki.
Wybierz kolejność spłaty, której możesz się trzymać
Jeśli wszystkie wymagane płatności są regulowane terminowo i masz mały bufor na nagłe sytuacje (piszemy o nim niżej), możesz wybrać jedno zobowiązanie, na które będzie trafiać dodatkowa kwota.
Dwie strategie spłaty
- Najpierw zobowiązanie o najwyższym oprocentowaniu bieżącego salda (wraz z opłatami naliczanymi cyklicznie) — dodatkowe pieniądze kierujesz tam, gdzie koszty są najwyższe w stosunku do pozostającego salda. To podejście zwykle ogranicza łączny koszt spłaty.
- Najpierw najmniejsze saldo — zaczynasz od długu, który można zamknąć najszybciej. Wcześniejsze wykreślenie pierwszej pozycji z listy bywa bardziej motywujące i uwalnia ratę, którą można skierować na kolejne zobowiązanie.
W obu wariantach pozostałe zobowiązania spłacasz w wymaganych kwotach i terminach. Dodatkową nadwyżkę kierujesz do jednego wybranego miejsca. Po zamknięciu zobowiązania jego dotychczasowa rata nie znika w bieżących wydatkach — zasila spłatę następnego.
Przykład: na pierwsze zobowiązanie płacisz 250 zł raty i dokładasz 200 zł nadpłaty. Łącznie przeznaczasz na nie 450 zł miesięcznie. Po jego zamknięciu całe 450 zł możesz dołączyć do raty kolejnego długu. Dzięki temu plan przyspiesza bez szukania nowej nadwyżki. Przy nadpłacie złóż dyspozycję, żeby kwota pomniejszała kapitał, a nie czekała na poczet przyszłych rat — inaczej odsetki mogą naliczać się od niezmienionego salda. Po nadpłacie poproś o nowy harmonogram.
Przy nieregularnych dochodach oprzyj stałą nadpłatę na kwocie możliwej do utrzymania również w słabszym miesiącu. W lepszych miesiącach możesz wpłacić więcej. Mniejsza, regularna kwota jest bezpieczniejsza niż duża nadpłata, po której trzeba ponownie korzystać z karty lub limitu.
Czego nauczyły nas własne zobowiązania
Od początku naszego związku staraliśmy się unikać pożyczek, kart kredytowych i limitów w koncie. Zdecydowaliśmy się jednak na dwa duże zobowiązania: kredyt hipoteczny i samochód w leasingu — i każde z nich czegoś nas nauczyło.
Leasing nie był naszą najlepszą decyzją. Mieliśmy wtedy zbyt mały bufor, więc powodzenie planu zależało od optymistycznego scenariusza. Ostatecznie wszystko udało się spłacić, ale dziś wiemy, że podjęliśmy większe ryzyko, niż powinniśmy.
Przy kredycie hipotecznym początkowo mieliśmy ograniczony wybór banków i trafiliśmy na niezbyt korzystne warunki. Po kilku latach, gdy wiedzieliśmy już więcej, wróciliśmy do tematu i skonsultowaliśmy się z doradcą kredytowym. Najpierw nadpłaciliśmy część zadłużenia, a później spłaciliśmy cały kredyt przed terminem. Bank bardzo nam to utrudniał — dopiero powołanie się na nasze prawa i zapowiedź zgłoszenia sprawy do Rzecznika Finansowego pozwoliły doprowadzić sprawę do końca.
Mały bufor chroni plan spłaty
Zanim skierujesz całą nadwyżkę na długi, zachowaj niewielki bufor na nagłe, konieczne wydatki. Bez niego awaria, pilna wizyta u lekarza albo opóźniona wypłata mogą ponownie uruchomić kartę kredytową, limit lub pożyczkę.
Nie musi to być od razu pełna poduszka bezpieczeństwa. Pierwszym celem może być kwota wystarczająca na jeden typowy, nieplanowany wydatek. Po jej odłożeniu większą część nadwyżki możesz skierować na kosztowne zobowiązania, a do budowania właściwej poduszki wrócić po ich uporządkowaniu.
Kredyt hipoteczny to osobna decyzja
Sama obecność kredytu hipotecznego nie oznacza, że trzeba spłacić go w całości przed rozpoczęciem długoterminowego inwestowania. Tę decyzję warto rozważać po uporządkowaniu kosztownych długów i zbudowaniu odpowiedniej poduszki bezpieczeństwa.
Zanim zdecydujesz o nadpłacie, sprawdź:
- Aktualne oprocentowanie i sposób jego ustalania.
- Pozostały okres spłaty.
- Warunki oraz ewentualne koszty nadpłaty — przy oprocentowaniu zmiennym bank może pobrać rekompensatę tylko w ciągu pierwszych 36 miesięcy umowy i w ustawowo ograniczonej wysokości (nie więcej niż 3% spłacanej kwoty), a przy oprocentowaniu stałym zasady są inne; poproś bank o wyliczenie na piśmie.
- Wpływ nadpłaty na wysokość raty albo czas trwania kredytu.
- Stan bufora i poduszki bezpieczeństwa.
- Stabilność dochodów.
- Inne zobowiązania o wyższym koszcie.
Nadpłata hipoteki zmniejsza przyszłe odsetki i poziom zadłużenia. Dla wielu osób ważny jest również spokój wynikający z niższego salda albo krótszego okresu spłaty. Inwestowanie daje możliwość osiągnięcia wyższego wyniku w długim terminie, ale ten wynik nie jest pewny, a wartość inwestycji może okresowo spadać.
Nie zawsze trzeba wybierać wyłącznie jedną drogę. Po zbudowaniu poduszki bezpieczeństwa i uporządkowaniu kosztownych długów część osób dzieli nadwyżkę między nadpłatę hipoteki i inwestowanie. Taki podział nie stawia całej nadwyżki na jedną decyzję, ale może lepiej odpowiadać potrzebie bezpieczeństwa. Nie da się z góry wskazać, która droga przyniesie lepszy wynik, ponieważ oszczędność odsetek jest przewidywalna, a przyszły wynik inwestycji — niepewny. Porównując obie drogi, pamiętaj też, że zaoszczędzone odsetki zostają w kieszeni w całości, a zysk z inwestycji jest zwykle pomniejszany o 19% podatku od zysków kapitałowych.
Prosty plan na najbliższy miesiąc
- Zbierz wszystkie zobowiązania i sprawdź brakujące informacje.
- Zaznacz zaległości oraz długi naliczające najwyższe odsetki i opłaty.
- Ustal wymagane płatności, które muszą zmieścić się w kolejnym miesiącu.
- Zachowaj mały bufor na nagłe sytuacje.
- Wybierz jedno zobowiązanie i realną kwotę dodatkowej spłaty.
- Po miesiącu sprawdź, czy plan jest możliwy do utrzymania.
Po miesiącu sprawdź zmianę sald oraz to, czy ustalona kwota dodatkowej spłaty nadal mieści się w budżecie.
Gdy raty przestają mieścić się w budżecie
Jeśli brakuje pieniędzy na wymagane raty, pojawiają się zaległości albo nowe pożyczki służą spłacaniu wcześniejszych, wybór między metodą najmniejszego salda a najwyższego kosztu przestaje być najważniejszym problemem. Pierwszym celem jest zatrzymanie pogarszania się sytuacji.
Zacznij od zabezpieczenia podstawowych wydatków i przygotowania listy najbliższych terminów płatności. Sprawdź, gdzie występują już zaległości i jakie mogą być konsekwencje kolejnego opóźnienia. Nie ignoruj korespondencji od banku, firmy pożyczkowej, dostawcy usług ani urzędu.
Przed terminem płatności skontaktuj się z wierzycielem i zapytaj na piśmie o dostępne rozwiązania. Mogą one zależeć od rodzaju umowy i sytuacji: zmiana terminu, czasowe zmniejszenie płatności, nowy harmonogram albo inne rozwiązanie restrukturyzacyjne. Przy kredycie bankowym masz ustawowe prawo złożyć wniosek o restrukturyzację zadłużenia — bank przed wypowiedzeniem umowy musi wezwać Cię do zapłaty i dać co najmniej 14 dni roboczych na złożenie takiego wniosku. Przy kredycie mieszkaniowym sprawdź też Fundusz Wsparcia Kredytobiorców — wniosek składa się we własnym banku. Zanim zaakceptujesz proponowane rozwiązanie, poproś o pokazanie na piśmie całkowitego kosztu, nowego harmonogramu i wszystkich konsekwencji zmiany.
Nowy kredyt lub konsolidacja nie są automatycznym rozwiązaniem problemu. Niższa rata może wynikać z rozłożenia długu na znacznie dłuższy okres i prowadzić do wyższego kosztu całkowitego. Przed podpisaniem kolejnej umowy porównaj nie tylko miesięczną ratę, lecz także całkowitą kwotę do zapłaty.
Jeśli sytuacja jest trudna albo nie rozumiesz proponowanych warunków, nie rozwiązuj jej w pojedynkę. Najpierw złóż reklamację w banku lub firmie pożyczkowej — instytucja ma 30 dni na odpowiedź (w sprawach szczególnie skomplikowanych do 60 dni). Jeśli odpowiedź nie rozwiązuje sprawy, możesz zwrócić się do Rzecznika Finansowego. Bezpłatnie pomogą też miejski lub powiatowy rzecznik konsumentów, infolinia konsumencka oraz nieodpłatne poradnictwo obywatelskie, które wspiera również osoby zadłużone w przygotowaniu planu dalszego działania.
Po czym poznasz, że możesz iść dalej
Wiesz, ile wynoszą salda, raty i koszty zobowiązań. Wymagane płatności mieszczą się w planie miesiąca i nie zaciągasz nowych długów, żeby spłacać wcześniejsze. Masz mały bufor, a kosztowne zobowiązania są spłacone albo mają realny plan spłaty. Uwzględnij go, ustalając kwotę na dalsze oszczędności.
Kolejnym tematem jest poduszka bezpieczeństwa — większa rezerwa na utratę dochodu lub inne dłuższe trudności.
Napisane przez
Iga Małłek
Zespół Finanse bez pośpiechu
Finanse bez pośpiechu piszemy we dwoje — poznaj naszą historię